Motto naszego Centrum:

"Szlachetna sprawa to miłość i zabawa"

Nr 025, Listopad 2006r.

Co słychać w naszej "Przystani"?

*  -  Jesienny wypad do Meksyku
* - Dnia 18 listopada br. wyświetlono w przystani film dokumentalny poświęcony pamięci największemu bohaterowi II-giej W.Ś. -  rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu
*              *              *
Meksyk - przystań  letnia
Połowa października, już w innych stanach śnieg pokrył ziemię dawno a trzy godz. jazdy na południe od Phoenix ludzie rozkoszują się podczas wodnych masaży w ciepłej wodzie Morza Corteza w Puerto Penasco (Meksyk). Mamy tam swoją mini przystań około kilometra od Zatoki Kalifornijskiej. Miło się robi, gdy na plaży słyszy się ojczysty język. Nie sposób się niezatrzymać i porozmawiać. Coraz więcej Polaków z innych stanów przylatuje do Phoenix by wypożyczonym samochodem udać się prosto do hotelu nad plażą w Meksyku. Wszyscy czują się rodzinnie wśród tubylców. Gramy w piłkę, kąpiemy się, wymieniamy poglądy i chodzimy wzduż plaży. Wieczór, oczywiście razem w pobliskim klubie przy meksykańskiej muzyce. Każdy ma coś do powiedzenia. Zostają nawiązane nowe przyjaźnie i kontakty. Znajomi przed wyjazdem na urlop dzwonią do Centrum Wagabundy i pytają czy ktoś z członków będzie podczas weekendu na plaży. Oni wiedzą, że klub ma kawałek działki piaszczystej i często członkowie wyjeżdżają na weekendy. Jak tak, to przylatują by spotkać się z ziomkami daleko od swojego domu. Pogoda prawie 100 procentowa. Każdy wraca opalony i zadowolony. Spotkać kogoś swojego daleko od domu to jest przyjemność niezapomniana.

*              *              *
OCALIĆ  OD  ZAPOMNIENIA
                  -  Rtm. WITOLD  PILECKI ( 1901  -  1948 )
Dzieje rotmistrza WITOLDA  PILECKIEGO i historia obozu oświęcimskiego związane są ściśle z historią Polski, zdeterminowane latami niewolenia myśli, manipulowania i fałszowania sensu walki o niepodległość. Tak jak historia Polski była przeinaczana, także historia Oświęcimia i ludzi była zakłamywana. Trwa do dzisiaj!
                                                                                -Małgorzata Janiec, Kraków
Urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu nad Łagodą w Karelii jako syn Juliana i Ludwiki z Osiecimskich, właścicieli majątku Sukurcze k. Lidy. Od 1913 r. brał udział w niepodległościowym skautingu pod ps. "Druch"; założyciel 8 drużyny w Wilnie. Wiosną 1918 r. zaciągnął się jako ochotnik do korpusu gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego i brał udział w obronie Wilna i Grodna a w 1920 r. uczestniczył w obronie Warszawy będąc w 211 Pułku Ułanów Wileńskich. W roku 1921 zdał maturę, odbył studia rolnicze w Poznaniu i wrócił do swojego majątku odziedziczonego po rodzicach. Po ukończeniu szkoły podoficerskiej w Grudziądzu został awansowany dnia 1 lipca 1925 r. do stopnia podporucznika rezerwy kawalerii z przydziałem do 26 Pułku Ułanów. Po mobilizacji w sierpniu 1939 r. był dowódcą plutonu kawalerii dywizyjnej i następnie dowódcą w szwadronie mjr. Jana Włodarkiewicza; walczył do 15 października 1939 roku. Był jednym z założycieli Tajnej Armii Polskiej - "TAP", która zajmowała się wywiadem, kontrwywiadem, przerzutem ludzi do Anglii i Francji. Od września TAP wcielono do "Wachlarza" ZWZ (później AK). Od tej pory resztę życia Pilecki spędził w konspiracji używając pseudonimów: Witold, Tomek, Leon Bryjak, Roman Jezierski, Tomasz Serafiński, Witold Smoliński i Jan Uznański. Był jednym z najdzielniejszych, najwierniejszych i najbardziej ofiarnych żołnierzy Rzeczypospolitej.
Dnia 19 września 1940 r. samowolnie dołączył do grupy osób zatrzymanych w łapance na Żoliborzu i pod nazwiskiem Tomasz Serafiński został wywieziony w transporcie warszawskim razem z 1705 więźniami do KL Auschwitz, który został założony na terenach włączonych do III Rzeszy. Wykłuto mu numer obozowy 4859. Tam wraz z trzema oficerami założył Związek Organizacji Wojskowej dla zbadania warunków życia więźniów i stworzenia struktur konspiracyjnych na potrzeby Rządu RP w Londynie w ramach Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej.
W dniu 11 listopada 1941 r., w święto Niepodlełgości Polski, gen. Stefan Grot-Rowecki awansował Witolda Pileckiego do stopnia porucznika. Bezprecedensowy przykład awansowania więźnia obozu koncentracyjnego za jego działania wojskowe na terenie obozu!
Zagrożony dekonspiracją zdecydował się na ucieczkę z obozu. W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. pracując w piekarni poza drutami z dwójką towarzyszy sforsował wyjście i po uprzednim skrępowaniu strażników znalazł się poza budynkiem. Po zrzuceniu pasiaków pod którymi miał cywilne ubranie przeprawił się przez Solę, dotarł do Bochni a następnie przy pomocy AK do Warszawy.  I tak w piekle porucznik Pilecki przebywał dobrowolnie 947 dni (2 lata 217 dni).
W Warszawie został skierowany do Oddzialu II Informacyjnego Kedywu (Kierownictwa Dywersji) "Kameleon" ZWZ-AK i awansowany do stopnia rotmistrza 19 lutego 1944 r.  W Powstaniu Warszawskim dowodzil II kompanią batalionu "Chrobry II". Po kapitulacji wywieziony zostal do oflagu Lamsdorf (Łambinowice), potem Murnau. Od lipca 1945 r. służył w II korpusie WP gen. Władysława Andersa we Włoszech. Po przeszkoleniu w grudniu tego roku, "drogą Konrada" pod zakonspirowanym nazwiskiem - Romana Jezierskiego, wrócił do Polski w celu zebrania informacji o represjach sowieckiego okupanta i wywózkach żołnierzy AK do Żwiązku Sowieckiego.
W dniu 8 maja 1947 r. został aresztowany i oskarżony o pełnienie funkcji "szefa wywiadu Anderesa na Polskę" i skazany tydzień później w procesie przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie na karę śmierci. W sprawie niedopuszczenia do ułaskawienia przez Bieruta - interweniował ówczesny premier J. Cyrankiewicz, bojąc się ujawnienia przez Pileckiego  jego powiązań z Gestapo w KL Auschwitz. Przed składem sędziowskim byłych oficerów AK(!) rotmistrz Pilecki powiedział: "Byłem polskim oficerem i do momentu aresztowania wykonywałem rozkazy w imię swojej Ojczyzny".
W dniu 25 maja 1948 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie komuniści o godz. 21:30 wykonali zbrodniczy wyrok strzałem w potylicę na rotmistrzu Witoldzie Pileckim - jednym z sześciu najodważniejszych bohaterów II wojny światowej sklasyfikowanych w rankingu światowym przez brytyjskiego historyka - Michaela Foota w pracy "Six Faces of Courage", London 1978.
Pochowany został potajemnie, prawdopodobnie na łące przy cmentarzu slużewieckim. Symboliczny grób W. Pileckiego znajduje się w Ostrowi Mazowieckiej a tablica pamiątkowa odsłonięta zostala w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie oraz symboliczny kamień położony przez córkę Zofię i syna Andrzeja w kwaterze "Ł" Cmentarza Powązkowskiego.
Witold Pilecki odznaczony był Medalem Niepodległości Polski, Krzyżem Walecznych (2x), Krzyżem Litwy Środkowej, Srebrnym Krzyżem Zasługi, pośmiertnie Krzyżem Oświęcimskim i 1 sierpnia 2006 r. Orłem Białym nadanym przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego wbrew zastrzeżeń Kapituły (Mazowiecki, Gieremek i Władysław Bartoszewski - sekretarz Kapituły).
Nakręcony film dla TV w 2006r. przez Ryszarda Bugajskiego pt.: "Śmierć rotmistrza Pileckiego" oddający przebieg jego procesu dołączono do Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej.
W roku obecnym, w 58 rocznicę stracenia tego najodważniejszego człowieka II wojny światowej, którego dewizą życiową był: Bóg - Honor - Ojczyzna, odbyła się wielka manifestacyjna uroczysta akademia w Muzeum Armii Krajowej w Krakowie. Zaszczycili między innymi wśród zacnych gości swą obecnością dzieci Zofia i Andrzej - Witolda Pileckiego przybyłe z Warszawy z grupą działaczy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Ulicy im. Kazimierza Lisieckiego "Dziadka", którego syn Andrzej jest wychowankiem a mama - Maria Pilecka z domu Ostrowska - "Ciocia"  była długoletnią wychowawczynią ognisk i członkiem honorowym.
                           -zebrał  Andrzej Sochacki, Phoenix
                                                           były wychowanek Ogniska "Praga"

                                                *              *              *
* * * *   Horoskop  Galijski  cd.
FIGOWIEC  (14 VI - 23 VI  i  12 XII - 22 XII )
                Charakteryzuje ich zmienność nastrojów: od wesołości i optymizmu potrafią przejść do skrajnego pesymizmu. Często cierpią na kompleksy. Powodzenie zapewnia im delikatność i dobroć. Nie są urodziwi, ale mają takie cechy jak: obowiązkowość, rzetelność, serdeczność. Wysoko cenią sobie rodzinę, wykazując maksimum troski o jej sprawy. Dążą do stabilizacji uczuciowej. Nie mają ciągot romantycznych kochanków, nadają się do związków trwałych. Wrażliwe i skłonne do kochania, serce czasem sprowadza na nich kłopoty, zwłaszcza gdy źle lokują swoje uczucia. Zdarzają się także wśród nich ludzie niespokojnego ducha i impulsywnego charakteru. (koniec)

* * * *   Kącik  Humoru:
                * Co to jest miłość?
Miłość to cierpienie, powiedział zając jeża ściskając.
* Macie w waszej miejscowości jakąś atrakcję dla turystów?
Mieliśmy, ale niedawno wyszła za mąż.
* Najbardziej paradoksalna rzecz na świecie?
Sraczka, bo sra się jednocześnie często i rzadko.
* Panie doktorze, cierpię na reumatyzm!
Od małego?, -Nie, od kolan.

* * * *  Powiedzonka, Afirmacje :
A) Ad multos annos (łac) - Do wielu lat (sto lat).
A friend to all is a friend to none (ang) - Przyjaciel wszystkich nie jest niczyj przyjacielem.
A lie has no legs (ang) - Kłamstwo nie ma nóg.
Amor vincit omnia (łac) - Miłość zwycięża wszystko.
Asinus asiorum (łac) - Osioł nad osłami.
B) Better late than never (ang) - Lepiej późno niż wcale.
C) Caeca invida est (łac) - Zazdrość jest ślepa.
C'est la vie! (fr) - Takie jest życie.
Crede, quoa habes, et habes (łac) - Wierz, że masz, a będziesz miał.
D) Dictum acerbum (łac) - Gorzka prawda.
Docendo discimus (łac) - Ucząc innych sami się uczymy.
Diamond cuts diamond (ang) - Kosa na kamień.
E) Erba malta presto cresce (wł) - Chwast szybko wzrasta.
Erare humanum est (łac) - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Est modus in rebus (łac) - Są granice.

** * *   Kącik  Wydawcy:
         Mile widziana jest młodzież w pisaniu swoich ciekawych spostrzeżeń z otaczającego życia lub ze spędzonych wakacji w naszej gazetce. Odrzucić tremę w pisaniu - pomożemy i poprawimy. Pamiętajmy !!! - naszym językiem jest język polski gdziebyśmy się nie znajdowali a każdy inny język potrzebny jest tylko do egzystencji, tam gdzie żyjemy. Bawmy się razem! - to nasza myśl przewodnia.
         Warto mieć łączność z "Przystanią". Jest to droga - "odnalezienia się".                                           
                                                                                             -  Andrzej  Sochacki

* * * *  Kalendarzyk;   (co?  gdzie?  kiedy?)
*  Wigilia Św. jak co roku w Centrum Wagabundy dla wszystkich.
*  Andrzejki - zabawa z laniem wosku.
                                                *              *              *
* Dla przypomnienia: Spotkania w Centrum Wagabundy odbywają się cyklicznie (luty, maj, sierpień, listopad) w najbliższą sobotę środka miesiąca o godz. 19:00. Przynosimy ze sobą co kto lubi, jak zwykle.    -Informacje: 602-244 1293
- Wszyscy są mile widziani.