AzPolonia >> Article
Martin Transports International
Spotkanie dwóch podróżników

Posted on: September 6, 2017

Wiadomości z Phoenix, Arizona, USA

Arizońskie spotkanie podróżników

To się nazywa „mieć szczęście”, ...spotkać w jednym miejscu, w Phoenix w Arizonie, dwóch WIELKICH podróżników, Polaków, z ogromną wiedzą i doświadczeniem – to dar od mojej Opatrzności. Takimi są: Andrzej Sochacki z Warszawy mieszkający w USA i Piotr Śliwiński z Krakowa mieszkający w Hiszpanii.

Andrzeja poznałam w Warszawie na spotkaniu z młodzieżą, gdy szykował się do kolejnej wyprawy - podróży dookoła Afryki. To był kolejny etap w planach podróżnika – objechać wszystkie kontynenty samochodem i to samotnie...

Trzeba mieć dużo determinacji, by realizować taki plan, ale marzenia są po to, by je spełniać. Andrzej – dla znajomych Jędrek - jest konsekwentny w działaniu. Nic go nie zatrzyma. Udowodnił to w kilkakrotnym okrążeniu kuli ziemskiej różnymi środkami transportu (motocykl, jacht, samolot, pociąg czy samochód), zaliczył ponad 160 krajów. Teraz pozostała mu tylko Azja, ostatni etap wielkiego planu.

Zapytałam Piotra o jego plany. Jest w trakcie jedenastej podróży dookoła świata, realizuje fantastyczny program zwiedzania ciekawych miejsc na zachodnim wybrzeżu USA, w tym obserwację całkowitego zaćmienia słońca w okolicy Narodowego Parku Yellowstone w stanie Wyoming. Swoją kolejną podróż dookoła świata rozpoczął w styczniu tego roku z Marcinem Obałkiem wyruszając polskim 53-letnim traktorem. Dojechali już do Grecji przemierzając przez wiele krajów europejskich. Trudno powiedzieć, kiedy dotrą do Ameryki, bo mają w planach jechać przez Azję i Afrykę, a średnia prędkość starego Ursusa to zaledwie 20 km/godz. Być może do tego czasu zostanie otwarte nowe „Centrum Wagabundy” Andrzeja, które powstanie w Arizona City, na południe od Phoenix i będzie kolejną przystanią dla polskiego traktora.

Natomiast Andrzej przygotowuje się kondycyjnie i logistycznie do okrążenia samochodem Azji - ostatniego kontynentu z cyklu dookoła świata KONTYNENTAMI. Zaczął w 2008 roku z Bostonu i ma za sobą okrążenie Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej, podróż wokół Europy, Australii i Afryki. Teraz czeka Azja. W podróż planuje wyruszyć z Polski w marcu 2018 roku. Rozpocznie azjatycką pętlę z Polonozkoj w Turcji i po roku zakończy w tym samym miejscu - w osadzie polskiej niedaleko Instanbułu. Zakłada - jak zwykle - okrążyć Azję samotnie, pod skrzydłami dobrego Anioła Śtróża. ...Życzę mu Good luck!

Patrzyłam na dwóch dorosłych facetów (przedstawicieli dwóch pokoleń), którzy nie bali się wyruszyć w świat. Andrzej prawie 40 lat podróżuje po świecie w pojedynkę, realizując sukcesywnie kolejne plany podróżnicze. Piotr – poza zrealizowaniem 10 podróży dookoła świata w 10 lat - jest też alpinistą i realizuje razem z Jackiem Jaśniewskim trudny projekt, tj. zdobywają kolejne szczyty zaliczane do „Korony Ziemi”. W ciągu siedmiu lat weszli na 7 najwyższych gór na różnych kontynentach. Pozostały im zaledwie dwa lodowce i myślę, że niedługo znajdą się w nielicznej grupie 22 Polaków, zdobywców „Korony Ziemi”.

Każdy z nich podróżuje inaczej, każdy jest rekordzistą w swoim rodzaju, ale „nadają” na tych samych częstotliwościach. Rozumieją się bez słów, rzucają wyrazami-kodami, przeżywają ponownie swoje podróże ...to pasjonaci. Dzielą się swoimi doświadczeniami, bez zazdrości i zawiści; jak to nie raz bywa. Ta niesamowita wieź między nimi opiera się na wspólych pasjach, rozumieniu trudów podróżowania po bezdrożach, walce z przeciwnościami losu, pokonywaniu własnych słabości i wyznaczaniu kolejnych celów. Nie ma większej radości, jak spotkanie się podobnych dusz gdzieś daleko w świecie, całkiem przypadkowo. Nie doszło by do tego, gdybyśmy siedzieli w domu.
Godziny mijały, słuchałam, słuchałam, słuchałam. Siedzieliśmy w mieszkaniu Andrzeja, tymczasowego „Centrum Wagabundy” - jego sanktuarium podróżnika, pełnych map, zdjęć, pamiątek z licznych podróży. To niesamowite otoczenie i obecność takich podróżników przeniosło mnie w inny świat.
Zafascynowana słuchałam ich rozmowy na temat podróżniczych planów. Też bym tak chciała, ale wybrałam inny sposób poznawania świata – „po kawałeczku”.

Przypominały mi się szkolne lata, gdy „połykałam” książki podróżnicze, biografie podróżników i przenosiłam się do tych wszystkich cudownych miejsc. Tak zaczęły się moje marzenia o podróżach do miejsc „magicznych”. Życie weryfikuje nasze plany, ale nie ma rzeczy niemożliwych! Jaki jest mój „dorobek” podróżniczy? Zaczęłam od Polski wzdłuż i wszerz z plecakiem i dobrym humorem. Potem przyszła Europa, Australia, zaliczyłam też po kilka krajów w Północnej i Południowej Ameryce, Azji i Afryce. Zazdroszczę Andrzejowi i Piotrowi ich wypraw, ale jest to zazdrość w pozytywnym znaczeniu. Oni realizują swoje marzenia, bo to sens życia. Człowiek bez marzeń jest niespełniony w swym człowieczeństwie...

Teraz jestem na emeryturze i próbuję sił w samotnym podróżowaniu, dosłownie i w przenośni, bez pomocy z boku. Sama zaplanowałam przygodę w czasie i przestrzeni. Zatrzymałam się w Cancun w Meksyku, szlifuję hiszpański. ...Jakie następne plany? Życie pokaże.

Korzystając z możliwości odwiedziłam w Phoenix Jędrka i dzięki niemu spełniłam kolejne marzenie – WIELKI CANION! – dech zapiera – takich widoków nie zapomina się do końca życia. Po kilku dniach w Arizonie w klimacie suchym i gorącym z temperaturą powyżej 30st.C, wróciłam do Cancun, gdzie wieje bryza od morza. Dzień gdy spotkałam dwóch polskich podróżników w Phoenix, zapamiętam na długie lata – troje rozumiejących się Polaków, daleko od kraju.

A o moich znajomych będę czytała w internecie pod hasłem: wwww.azpolonia.com w „Centrum Wagabundy” (Andrzeja Sochackiego) i ww.p82.pl (Piotra Śliwińskiego). To fantastyczna literatura faktu.

Pozdrawiam wszystkich fanów podróżowania i życzę odwagi w realizowaniu marzeń.

- Grażyna Witkowska z Warszawy

Sierpień, 2017


Source: Grazyna Witkowska
Martin Transports International
Małgorzata Baker - Homesmart Realty
Pulaski Club
L&W Machine Co.
American Services
Olga Boyke
AA Video
CalPolonia