AzPolonia >> Article
Martin Transports International
Polacy w Boliwii i w Paragwaju

Posted on: July 4, 2005

Boliwia to od 1824 roku niepodległe państwo (przedtem było kolonią hiszpańską) w Ameryce Południowej o obszarze 1 100 000 km kw. i mające 8,5 mln mieszkańców. Graniczy od wschodu i północy z Brazylią, od zachodu z Peru i Chile, a od południa z Argentyną i Paragwajem. Stolicą kraju jest La Paz - Marian Kałuski tym razem tropi ślady Polaków w Ameryce Płd.

A że Polaków możma spotkać na całym świecie, byli i są również w Boliwii. Do I wojny światowej (1914-18) przybywali tu głównie podróżnicy, naukowcy i specjaliści chcący przyczynić się do rozwoju gospodarczego i naukowego kraju. W 1845-50 podróżował po Boliwii i prowadził badania naukowe botanik Józef Warszewicz, identyfikując szereg nieznanych gatunków roślin. Wspinał się również na szczyty Ancohuma (6550 m) i Illimani (6462 m). Kilka jego listów z Boliwii ogłoszono w roczniku 1927 „Ogrodnika”, w zeszycie 1.

W 1886 roku osiedlił się w Boliwii inż. geolog Józef Jackowski. Był dyrektorem szkoły górniczej w Potosi, a następnie zajmował wysokie stanowiska w górnictwie, prowadząc jednocześnie prace geologiczne oraz sporządził mapę topograficzną południowo-zachodniej Boliwii; dla polskiego Tow. Przyjaciół Nauk w Poznaniu przesłał kompletny zbiór minerałów boliwijskich (300 okazów). Na pocz. XX w. przybył do Bolowii inny geolog polski – Roman Kozłowski. Na zlecenie rządu boliwijskiego prowadził badania nad złożami węgla i ropy naftowej. W latach 1913-19 był wykładowcą, a następnie dyrektorem szkoły górniczej w Oruro, która na jego wniosek w 1917 roku otrzymała status wyższej uczelni. Złoża naftowe Boliwii badał również polski geolog, profesor Uniwersytetu Lwowskiego Rudolf Zuber, a swoje sprawozdanie z podróży po tym kraju opublikował w rocznikach lwowskiego „Kosmosu” 1887, 1888 i 1890. W Boliwii prace topograficzne prowadził inż. Władysław Kluger; w 1878 roku ukazała się w Krakowie jego książka „Listy z Peruwii i Boliwii”. Badaniami skał Andów Boliwijskich zajmował się znany mineralog i petrograf polski Kazimierz Smulikowski (1900-1987).

W latach 30. XX w. kilkakrotnie był w Boliwii pisarz i podróżnik Mieczysław Lepecki, czego owocem była książka „W cienu Kordylierów” (1937).

W okresie międzywojennym osiedliło się w Boliwii ok. 1500 Polaków, a podczas II wojny światowej przybyło tu dalszych 730 obywateli polskich. W okresie tym powstała tu pierwsza organizacja polska Polski Związek Demokratyczny, który zwłaszcza w latach 1944-45 prowadził akcję propagandową na rzecz niepodległości Polski. W 1950 roku mieszkały tu 1223 osoby urodzone w Polsce, które jednak w następnych latach opuściły Boliwię. Dzisiaj w Boliwii mieszka na stałe nie więcej jak 100 Polaków. Poza nimi są tu misjonarze polscy, głównie franciszkanie. W 2004 roku pracowało w Boliwii 121 polskich misjonarzy, w tym 64 zakonników i 49 sióstr zakonnych. Dwóch polskich misjonarzy zostało nawet biskupami: Stanisław Dowłaszewicz Billman od 2000 roku jest biskupem sufraganem Santa Cruz de la Sierra, a bp Bonifacy Antoni Reiman Panic, pochodzący z Kadłuba Turowskiego, został wikariuszem apostolskim Nulfo de Chavez. Arcybiskup Józef Wesołowski był w latach 1999-2002 nuncjuszem apostolskim w Bolowii. W maju 1988 roku z pielgrzymką apostolską przebywał w Boliwii „polski” papież Jan Pawłe II.

Polski konsulat generalny w La Paz został otwarty w 1934 roku. W 1937 roku rządy polski i boliwijski parafowały umowę o imigracji polskich rolników do Boliwii w liczbie 15-20 tys. osób rocznie przez 10 lat. Władze boliwijskie miały pokrywać większość kosztów przejezdu i przygotowania działek dla osadników oraz utrzymywać na koloniach polskie szkoły. Do wybuchu II wojny światowej w 1939 roku umowa nie została ratyfikowana.

Dzisiaj coraz więcej polskich turystów – tych goniących za egzotyką - przyjeżdża do Boliwii. Dzielą się później swoimi wrażeniami z podróży na swoich stronych internetowych (np. bartpogoda.net, Krzysztofa Kościelniaka). Z kolei strona internetowa Marka Cichomskiego podaje nam w formie słownikowej wszystkie i szczegółowe informacje o Indianach boliwijskich.

Jak bardzo przybliżyła się do Polski nawet tak daleka Boliwia. * Sąsiadem Boliwii od południowego-wschodu jest Paragwaj, który od wschodu i południa graniczy z Brazylią i od południowego-zachodu z Argentyną.

Paragwaj, tak jak Boliwia pozbawiony dostępu do morza, ma obszar 406 tys. km kw. i ponad 5 milionów mieszkańców. Jego stolicą jest Asuncion. Paragwaj wyzwolił się z panowania hiszpańskiego już w 1811 roku, stając się pierwszą republiką w Południowej Ameryce.

Pierwsi Polacy pojawili się w Paragwaju w drugiej połowie XIX w. Byli to podróżnicy i badacze. Pierwszym z nich był wielki podróżnik polski Paweł Edmund Strzelecki (1797-1873), znany przede wszystkim jako badacz Australii, w 1840 roku zdobywca najwyższego szczytu Australii, który nazwał Górą Kościuszki. W Paragwaju znalazł się podczas swej podróży z Brazylii do Urugwaju i Argentyny. Płynął m.in. dużą rzeką Paraną, mając po jednej stronie Bryzylię, a po drugiej Paragwaj. Po drodze zatrzymywał się także po stronie paragwajskiej, zwiedzając okoliczne tereny. Wspomina m.in. miejscowość misyjną Sao Borja, która leżała na terenie jezuickiego państwa misyjnego, istniejącego na terytorium późniejszego Paragwaju w latach 1608-1776 (po wojnie 1865-70 r. miejscowość należy do Brazylii). Wykonywał badania terenowe, dokonując m.in. analizę lokalnej odmiany pszenicy. Innym polskim badaczem Paragwaju był w latach 90. XIX w. wybitny geolog, paleontolog i geograf, a później długoletni profesor polskiego uniwersytetu we Lwowie Józef Siemiradzki (1858-1933). Do Paragwaju dotarł również z Argentyny, płynąc w górę rzeki Parany.

W 1925 roku odwiedził Paragwaj znany pisarz i podróżnik polski Mieczysław Lepecki.

W Paragwaju był wówczas również inż. Robert Albert Chodasiewicz (1832-1896), który opracował plany przebudowy czy raczej odbudowy zniszczonej podczas wojny z Argentyną, Bryzylią i Urugwajem w latach 1865-70 stolicy kraju Asuncion. Człowiekiem, któremu powierzono modernizację Asuncion w okresie międzywojennym był inż. B. Paprocki. Między innymi przebudował w stolicy Panteon narodowy. Modernizował on również miasto Encarnation nad Paraną.

Nie zebrakło również wątku polskiego w historii Paragwaju. Tym wątkiem jest osoba Teofila Iwanowskiego, urodzonego w Poznaniu w 1827 roku. Za udział w antypruskim powstaniu wielkopolskim w 1848 roku był on prześladowany przez Prusaków. Zmuszony do emigracji zaciągnął się Iwanowski do francuskiej Legii Cudzoziemskiej. W 1851 roku przybył do Ameryki Południowej i brał udział w walkach przeciw dyktatorowi Argentyny I.M. Rosasowi. Po zakończeniu wojny domowej przeniósł się do Paragwaju, zaciągając się do armii paragwajskiej, w której, wyróżniając się w walkach podczas agresji Argentyny, Bryzylii i Urugwaju na Paragwaj (1865-70), awansował w 1870 roku do stopnia generała. Niestety, po tej wojnie wybuchła ostra walka między konserwatystami (rządzili 1870-1904), a liberałami. Iwanowski stojąc po stronie rządu stłumił bunt Lopeza Jordana w Ente Rios. Zginął w 1874 roku w czasie rewolty wojskowej w San Luis.

Pierwsi osadnicy polscy przybyli tu z Brazylii w 1892 roku. Jednak liczniejsza emigracja polska do Paragwaju rozpoczęła się dopiero od 1931 roku z inicjatywy Ligi Morskiej i Kolonialnej, która na styku granic Paragwaju, Brazylii i Argentyny chciała stworzyć polski ośrodek kolonialny i uczynić z niego instrument polskich wpływów w tym rejonie Południowej Ameryki. Jednak wśród przybyłych tu wtedy z Polski 9000 emigrantów było zaledwie 2000 Polaków; resztę stanowili przeważnie Ukraińcy.

Polacy osiedlili się na terenie prowincji Chaco, w koloniach rolniczych Fram i Carmen del Parana w pobliżu miasta Encarnation niedaleko granicy z Argentyną, gdzie po drugiej stronie granicznej rzeki Parana, w prowincji Misiones, jest wiele kolonii polskich. Niektórzy koloniści polscy z Argentyny przenieśli się do Fram i Carmen. Życie tutejszych polskich osadników nie należało do łatwych; warunki życia były jeszcze do niedawna niezmiernie ciężkie – i to pod każdym względem. Ten fakt jak i mała ilość Polaków sprawiły, że polskiego życia organizacyjnego prawie wcale tu nie było. Dopiero po ponad dziesięciu latach w okolicy Carmen la Plata wybudowany został niewielki kościółek, przy którym skupiało się skromne polskie życie narodowe. Po II wojnie światowej, a na pewno w latach 50., działał na terenie kolonii Farm i Carmen skromniutki Związek Polaków – Union de los Polacos. Jego poprzednikiem miało być ponoć Stowarzyszenie Polskie „Union” – Sociedad Polonesa „Union”, założone w 1928 roku (?) na terenie tych obu kolonii („Rocznik Polonii 1952” Londyn).

Ta mała enklawa polska istnieje po dziś dzień. We Fram i Carmen mieszkają rodziny o polskich korzeniach. Mają świadomość polskiego pochodzenia, ale najmłodsze pokolenie nie mówi już językiem dziadków. Nawet msza święta, odprawiana w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej, jest dwujęzyczna: po polsku i hiszpańsku. Niedawno powróciła tu tradycja polskich obrzędów np. jasełek, co chyba było zasługą polskiej siostry zakonnej z Asuncion Wandy Marii Kurczab SSpS, która kilkakrotnie odwiedziła tutejszych Polaków. Obecnie trwają zabiegi o naukę polskiego w szkole. Niektórzy z najmłodszego pokolenia pragną przyjechać do Polski, aby poznać kraj przodków. Nareszcie, dzięki pomocy ambasady i Stowarzyszenia Wspólnota Polska w Warszawie, Polacy z Fram i Carmen mogą uregulować swój status prawny w Paragwaju. Kiedy przybyli tu w latach 30- tych, nie było granicy między Argentyną a Paragwajem, stąd część ma obywatelstwo argentyńskie. Obok Fram i Carmen powstało w ostatnich 20-30 latach małe skupisko polskie w Encarnation, a wcześniej w stolicy kraju Asuncion. Tutaj osiedliło się ok. 100 Polaków przybyłych do Paragwaju podczas i po II wojnie światowej oraz ci nieliczni, którzy przybyli tu pod koniec XX w. lub w ostatnich latach.

Strona internetowa „Świat Polonii” określa liczbę Polaków czy raczej Paragwajczyków polskiego pochodzenia na 10 000, a Krzysztof Smolana podnosi tę liczbę nawet do 13 000 („Polska diaspora w Ameryce Południowej” w: „Polska diaspora” Kraków 2001); uważam, że obie liczby są na pewno zbyt wygórowane.

W Asuncion działa Związek Polaków w Paragwaju, którego prezesem jest Jose Wlosek. Jet tu również jest Konsulat RP, a konsulem honorowym jest Jorge Anibal Goldenberg Asrilevich. Z tym, że pierwszy polski konsulat honorowy w Asuncion został otwarty już w 1922 roku. Wcześniej, bo w latach 1956-58, mieszkający w Asuncion płk W. Białobłocki wydawał w języku hiszpańskim miesięczny biuletyn „La Voz de la Libertad”, związany z polskim ośrodkiem niepodległościowym w Londynie.

Bodajże pierwszym polskim misjonarzem katolickim w Paragwaju był werbista ks. Franciszek Cedzich (1911-1971), który konsekrowany na biskupa w 1968 roku został ordynariuszem diecezji Alto Parana. Od kilkudziesięciu lat pracują tu polscy franciszkanie; obecnie (2004 r.) jest ich 30. W Asuncjon pracuje jedna polska siostra zakonna - Wanda Maria Kurczab SSpS. W paragwajskim mieście Encarnation zmarł 1 stycznia 1962 roku zasłużony duszpasterz, publicysta i działacz polonijny w Brazylii ks. Filip Dachowski, który odwiedzał także polskie kolonie w Paragwaju.

W maju 1988 roku był z pielgrzymką apostolską w Paragwaju „polski” papież Jan Paweł II. I jak mówi były polski misjonarz w Paragwaju, o. Jacek Michno OFMConv, Paragwajczycy „Polskę odbierają przez pryzmat największego Polaka naszych czasów, Jana Pawła II, którego bardzo kochają - dlatego też są do nas pozytywnie nastawieni”.

Marian Kałuski, Australia, 24 czerwca 2005 r.

Source: PAP

Martin Transports International
Polska Telewizja Internetowa
Pulaski Club
L&W Machine Co.
AA Video
CalPolonia
ZnajomaPolonia